Fotograf czy kamerzysta na ślubie?

Fotograf czy kamerzysta na ślubie?

Państwo młodzi często się zastanawiają jak obniżyć koszty ślubu i przyjęcia weselnego. Jedną z takich możliwości jest zrezygnowanie ze zdjęć albo z filmu z tego niezwykłego dnia. Jednak, czy któraś z tych opcji będzie dobra? – postaram się wyjaśnić w poniższym tekście.

Fotograf czy kamerzysta?

kamerzysta ślubny gorzówJedną z niewątpliwych zalet zdjęć jest możliwość ich wywołania i powieszenia we własnym mieszkaniu lub stworzenia własnego albumu. To zdjęcia zawsze pokazujemy rodzinie i znajomym. Na nich widać wiele różnorodnych emocji i to je traktujemy jako główną pamiątkę ze ślubu. Do fotografii możemy się ustawić jak chcemy, wybranym profilem, zawsze mamy możliwość powtórzenia ujęcia jak i retuszu. Natomiast na filmie jest zawartych więcej chwil z tego dnia od przygotowań po oczepiny; jest wiele dynamicznych ujęć. Dużym plusem filmów jest dźwięk, śmiech, niekiedy łzy wzruszenia i możliwość usłyszenia jeszcze raz słów wypowiadanej przysięgi małżeńskiej. Wpisując w przeglądarkę internetową „kamerzysta ślubny gorzów” jak i „fotograf ślubny gorzów” pojawią się tysiące ogłoszeń i stron internetowych. Jednak każdy z was musi sobie odpowiedzieć co woli. Jedni będą woleli oglądać zdjęcia, a drudzy film. Co ważne, kamerzyści też idą z duchem czasu i rzadko kiedy oddają nam film cztero czy pięciogodzinny. Zazwyczaj filmy te są okrojone do najciekawszych momentów na ślubie i weselu. Niekiedy również dostajecie kilkuminutowy teledysk weselny – co teraz jest nowością. Jeżeli chodzi o ceny to koszt wynajęcia fotografa jest minimalnie mniejszy. Więc jeśli nie macie możliwości zatrudnić fotografa i kamerzysty to ja jednak stawiałabym na dobrej jakości zdjęcia.

Fotograf czy kamerzysta? W powyższym tekście postarałam się przybliżyć plusy i minusy wyboru zarówno fotografa jak i kamerzysty. Wybór na pewno nie będzie łatwy. Jednak sumując wszystkie plusy i minusy to wybieram zdjęcia – zostają one z nami na dłużej i częściej po nie sięgamy.

Comments are closed.